środa, 22 listopada 2017

Kabat - część I

Jak niedawno pisałem, zabrałem się za szycie kabatu, opracowanego rok temu. Obecnie prace są na dosyć zaawansowanym stadium. Korpus stroju jest w zasadzie cały zszyty:


 Szwy wewnętrzne są już w pełni wykończone (zdjęcie ma już tydzień, nie miałem okazji na nowe). 


Doszyte są też lniane wzmocnienia zapięci i usztywnienie stójki kabata.

 

Elementy te są w środku wykończone przyszyciem wraz z wzmacniającym wełnianą przędza w kolorze "marzannowym". Z tej samej wełny sporządzony będzie sznurek, wykorzystany do obszycia krawędzi kabata, pikowania brzegów/wykonania singlingu oraz ozdobnego przeszycia w pasie. 

Zabrałem się też już za zszywanie rękawów, które względem oryginalnego wykroju trochę się skomplikowały na skutek konieczności dosztukowania kilku elementów, by zwiększyć ich szerokość. Zwłaszcza w miejscu wszycia w korpus. Jeden rękaw jest już gotowy do wszycia, drugi nadal czeka w kawałkach, ale niebawem powinno udać się go zszyć.

W międzyczasie kontynuuje obszywanie i podwijanie brzegów. Przędza biegnie dookoła całego kabata - od stójki, przez front po dół. Tak samo wykończony będzie brzeg rękawa (obecnie jeszcze surowy.

sobota, 21 października 2017

Jesienna aktualizacja

Po okresie wzmożonej aktywności pod koniec lata nadeszło jesienne uśpienie. Obroty zwolniły, a wraz z nimi tempo realizacji poszczególnych projektów i publikacji newsów na blogu. Nie oznacza to, że nic aktualnie nie robię.

niedziela, 10 września 2017

Celtycka stylizacja II


W zasadzie ukończyłem już mój podstawowy zestaw ciuchów na starożytność, którego początek prezentowałem tutaj. Do zestawu doszła tunika, buty ze skarpetami oraz owijacze.


Zasadniczo wszystkie elementy tego zestawu są zrobione na szybko, bez super-silnego starania się na zachowanie zgodności z jakimś konkretnym źródłem wykopaliskowym... wszystko kwestia czasu, jaki miałem na realizację tego projektu (mało) z uwagi na zbliżającą się imprezę w Niepołomicach. No ale mimo wszystko starałem się jak mogłem. 

Cały czas realizacji tego projektu to, około miesiąca (póki co) i w tym czasie uszyłem cały pokazywany komplet, a także spodnie i tunikę dla syna (co pewnie pokażę kiedy indziej). Całkiem nieźle, jak na moje dotychczasowe tempo 😉.